statystycznym ani z podręcznym kalkulatorkiem

Kolarstwo szosowe |pakiety spa |odchudzanie

„statystycznym, ani z podręcznym kalkulatorkiem elektronicznym (ach, czy wiecie, co to za frajda móc obliczyć w ciągu półtorej sekundy, że ludność Polski stanowi obecnie 0,0097142 ludności świata lub że na jednego Pakistańczyka przypada 8,6 Hindusa). Szperam godzinami w starych książkach, żeby ułowić jakiś na pozór mało znaczący szczegół, czytuję do poduszki na przykład „Poradnik Mechanika", dzieje miast hanzeatyckich i podręczniki prawa, zamęczam pytaniami spotykanych przypadkowo lekarzy, geologów i urbanistów.
Jest to straszny nawyk, odnoszę jednak wrażenie, że tylko z takiej niemożliwej do powściągnięcia ciekawości rodzi się prawdziwe dziennikarstwo. Co też poddaję pod rozwagę tym spośród młodych czytelników, którzy chcieliby kiedyś mówić o sobie „reporter międzynarodowy", ale póki co ziewają z nudów, kiedy im się zdarzy samotna niedziela. Ludzie, którzy się nudzą sami ze sobą, nie mają czego szukać w tym zawodzie.
Po co to wszystko Ano, żeby wiedzieć, jak zaglądać pod spód, od tyłu i do środka. Kiedy patrzę na zdumiewającą świątynię indyjską, składającą się z kilkunastu tysięcy rzeźb — zadaję sobie pytanie, jakimi narzędziami obrabiano te twarde skały, skoro przed dwoma tysiącami lat nie znano jeszcze hartowania stali czy tym bardziej nakładek z widii (kto nie wie, co to jest widia, niechaj od razu sięga do encyklopedii, słownika lub podręcznika metalurgii; niżej podpisany nie prowadzi działalności oświatowej). Kiedy jem meksykański placek zwany tortilla, a łzy mi ciekną po twarzy za przyczyną straszliwych przypraw z piekła rodem, jakie się obficie dodaje do grudek mięsa wewnątrz placka — zastanawiam się,“(15)

<<<< Patrząc z perspektywy ekologicznej | Nieco później Pluto >>>>

Sok Noni |Katalog |Prawnik Wrocław