- Jak to- Ano tak Ojciec Święty i Wieniawa-Pius
„— Jak to
— Ano tak; Ojciec Święty i Wieniawa.
Pius — pijus. Tiberius — Biberius! I od razu wydało się, że starożytny Rzym jest tuż obok, że ożył, że przysunął się do nas. I śmiejąc się na głos czuliśmy, że śmiejemy się dosłownie tak samo, tym samym śmiechem, jak przed wiekami śmieli się tu, może nawet na tym samym miejscu Rzymianie Tyberiusza.
Dziejopis domorosły, poczciwy złośliwiec a plotkarz zbliża więc nas do epoki bardziej i skuteczniej niż ktokolwiek fachowy — między innymi może też i dlatego, że posługuje się bezwiednie techniką, którą chciałoby się nazwać historycznym impresjonizmem. Ba, używając malarskich terminów — niekiedy pointylizmem.
Manety, Pissary, Renoiry i inni rozłożyli światło na bezlik drobnych kolorowych plamek, zdawałoby się dla realistycznego oka w naturze nie istniejących. Skąd niby te zielone, fiołkowe, czerwone, pomarańczowe kropeczki na świetlnej plamie grającej na policzku oto tej pani w słomkowym kapeluszu siedzącej pod konarami drzewa owocowego Skąd podobna pstrocizna na ramieniu wychodzącej z wody na trawiasty brzeg gołej modelki A jednak te nieprawdopodobne barwy łącząc się w całość stwarzają wrażenie lekkości, światła i autentyzmu.“(3)