- A pan oczywiście nie zdecyduje się

salatka z ogorkow |Prawnik Wrocław |sudarshan kriya

„— A pan, oczywiście, nie zdecyduje się — zwraca się do mnie jakaś dama.
— Dlaczegóż by nie — zmieszałem się. — Muszę się tylko nieco zaaklimatyzować...
Wiem dobrze, że nie powinienem teraz biegać. O tej porze roku w samych tylko spodenkach jeszcze nie zdarzało mi się biegać. A na dodatek ten silny i zimny wiatr... Ale mimo wszystko potulnie zdejmuję ubranie i przyłączam się do biegnących. „Nie należy się bać — próbuję się pocieszać. — Jestem zahartowany. Prawie całą zimę chodziłem bez czapki, nie uznaję ciepłej bielizny. Przecież już tydzień temu w słoneczny marcowy dzień w podmoskiewskim lesie jeździłem na nartach bez koszuli. Wprawdzie, wtedy nie było wiatru..."
Po chwili już nie czuję zimna, a po dwudziestu minutach pojawia się nawet lekki pot. Patrzę z przerażeniem, jak moi towarzysze, jeden za drugim, skaczą do wody i z zadowoleniem myślę o tym, że zaraz założę ciepły sweter. Ale nagle ze zgrozą łapię się na myśli, że po chwili też wejdę do tej okropnej ciemnej lodowatej wody.
Po co Mam już smutne doświadczenie. Kiedyś w Finlandii, późną jesienią, zaproszono nas, kilku radzieckich dziennikarzy do prawdziwej wiejskiej sauny — zakopconego pomieszczenia stojącego nad brzegiem jeziora. Dobrze wygrzeliśmy się, a następnie za przykładem fińskich kolegów skoczyliśmy do jeziora. Podjąłem lekkomyślną decyzję pływania najdłużej ze wszystkich, nie wyłączając Finów. I rzeczywiście kąpałem się najdłużej, ale tego samego dnia bardzo poważnie przeziębiłem się. Wszyscy mówili, że i tak wszystko dobrze się dla mnie skończyło. Tamten błąd mogę tłumaczyć tylko nieumiejętnym hartowaniem się. Teraz natomiast wiem dokładnie, jakie należy przejść etapy, zanim człowiek wskoczy do lodowatej wody!“(8)

<<<< - W którą stronę idziemy- | - Kto jest najdłużej na Petty >>>>

onet |Biżuteria stalowa |Stare Gry